|
Barokowy anioł - BMW 501 / 502, BMW 2600 /
3200
Prace nad pierwszym powojennym modelem BMW - luksusową limuzyną "biznes-klas" - ruszyły z kopyta w 1949 roku, po podziale Niemiec. BMW 501 miało oficjalną premierę we wrześniu 1951 roku na salonie samochodowym we Frankfurcie nad Menem. Przyćmił ją Mercedes, prezentując większy, droższy i wyjątkowo luksusowy model 220 / 300 (W189).
Limuzyna BMW była jednak elegantsza i lżejsza w sylwetce. Suto zdobiona chromami, linią przywodziła na myśl wnętrza barokowych kościołów z Bawarii i Austrii. Z lubością podkreślano to w prospektach reklamowych. I dlatego też prasa motoryzacyjna nadała nowej limuzynie eleganckie pseudo "barokowy anioł".
Przy rozstawie osi 2835 mm BMW liczyło 4730 mm długości, 1780 mm szerokości i 1530 mm wysokości. Nadwozie miało nowoczesną konstrukcję samonośną, z przekrojami zamkniętymi wzmacniającymi progi i rurowymi usztywnieniami podłogi, krzyżującymi się w połowie jej długości. Zawieszenie przednie opierało się na podwójnych wahaczach poprzecznych. Z tyłu pracowała sztywna oś, mocowana do ramy pomocniczej. Wszystkie koła resorowały drążki skrętne. Duże bębny (o średnicy 280 mm) zapewniały dobrą skuteczność hamulców, mimo braku wspomagania, które na początku lat 50. było jeszcze wielką rzadkością. Pojazd obuto w opony 5.50-16".
Pod maską znalazł się stary znajomy - rzędowy, sześciocylindrowy silnik o pojemności skokowej 1971
cm3 (66 × 96 mm), wywodzący się jeszcze sprzed II wojny światowej, wzięty z poprzednika (BMW 340). Podrasowany z 55 do 60 KM wystarczał, aby ważąca 1285 kg limuzyna osiągała prędkość maksymalną 130 km/h. Napęd na koła tylne przekazywała 4-biegowa skrzynka przekładniowa i przekładnia główna o przełożeniu 4,22.
Małoseryjna produkcja, wykonywana w zasadzie wyłącznie ręcznie, ruszyła pod koniec roku. Co ciekawe, pierwsze serie BMW 501 lakierowano wyłącznie na czarno, dopiero później klienci mieli do wyboru pięć kolorów. Seryjne egzemplarze różniły się od prototypowych wzmocnionym silnikiem. Przy stopniu sprężania 6,8:1 osiągał moc 65 KM przy 4400 obr/min i maksymalny moment obrotowy 129 Nm przy 2000 obr/min. Wóz seryjnie posiadał m.in. dzienny licznik kilometrów, wskaźnik temperatury silnika, kontrolę ciśnienia oleju, zegar, zapalniczkę, rozkładane fotele, wysuwany podłokietnik na tylnej kanapie i radio Becker Mexico. Za dopłatą proponowano m.in. światło cofania, reflektory przeciwmgłowe, skórzaną tapicerkę, zamykany wlew paliwa, białe nakładki na boki opon, dwa głośniki (pod deską rozdzielczą i na tylnej półce), blokadę kierownicy i zamykany schowek. Nawet bez dodatków wóz kosztował 15,500 DM, czyli równowartość pięciu Volkswagenów Typ 1.
Nowe BMW było umiarkowanie szybkie. Przyspieszało do 100 km/h w niespełna 27 s. i rozwijało do 138 km/h, przy średnim zużyciu paliwa 12-12,5
dm3/100 km. Ówczesny Opel Kapitan, w zasadzie odświeżony model sprzed wojny, miał 6-cylindrowy górnozaworowy silnik 2473
cm3, lecz o mocy tylko 58 KM wystarczającej do 125 km/h. Najgroźniejszy niemiecki konkurent - Mercedes 220 z 1949 roku (W187) - choć mniejszy, a z wyglądu i właściwości jezdnych trącający już przedwojenną myszką, był tańszy i żwawszy. Jego nowa, doskonała, rzędowa szóstka z wałkiem rozrządu w głowicy, napędzanym łańcuchem dwurzędowym, z pojemności 2195
cm3 dawała moc 80 KM przy 4850 obr/min. To wystarczało żeby przyspieszyć do 100 km/h w 21 s. i pomknąć 140 km/h. Od 1952 r. część klientów zabierał koncern Borgward luksusową Hansą 2400. Z rzędowym sześciocylindrowym silnikiem 2337
cm3 o mocy 82 KM przy 4500 obr/min rozpędzała się do setki w 23 s. i osiągała 145 km/h.
Silnik BMW miał już złote lata za sobą. Co prawda duży skok jego tłoków dawał doskonałą elastyczność na niskich i średnich obrotach, lecz zaczynał przeszkadzać powyżej 4500 obr/min, podobnie jak długi i niezbyt sztywny wał korbowy. Sprzedaż modelu 501 nie szła rewelacyjnie, mimo że w 1953 roku obniżono ceny. We wrześniu fabrykę opuścił dopiero tysięczny egzemplarz. Łącznie do 1954 roku wyprodukowano 2300 aut pierwszej serii
501. Kry przełamał dopiero model 502 A przedstawiony w marcu tego roku. W sumie była to luksusowa odmiana 501 z nowym silnikiem. Inżynierowie BMW rzucili rękawicę Mercedesowi.
Pod maską znalazł się nowoczesny V8 z optymalnym kątem rozwidlenia cylindrów 90°. Kadłub i głowice odlane ze stopu lekkiego sprawiły, że silnik ważył 28 kg mniej niż stara rzędowa szóstka 2
dm3. Wałek rozrządu był jednak tradycyjnie umieszczony w kadłubie, między widłami cylindrów. Odbierał napęd od wału korbowego dwurzędowym łańcuchem. Sam zaś napędzał poprzez przekładnię kątową, wałek pośredni, na którego górnym końcu tkwił aparat zapłonowy, a na dolnym pompa oleju. Między rzędami cylindrów znalazło się ciepłe miejsce dla prądnicy, cewki zapłonowej i kolektora dolotowego z dwugardzielowym gaźnikiem Solex i suchym filtrem powietrza.
Z pojemności 2580 cm3 (74 × 77 mm), przy stopniu sprężania 7,0:1, nowy silnik wytwarzał 100 KM przy 4800 obr/min i 180 Nm przy 2500 obr/min. Pracował jedwabiście i z lekkością wchodził na duże obroty. Dzięki niemu ważąca 1345 kg limuzyna, wyposażona w opony do szybkiej jazdy 6.40-15S, złapała drugi oddech. Rozpędzała się do 100 km/h w 15,5 s. i mogła pomknąć nawet 166 km/h. Biła na głowę najnowszego rywala - Mercedesa 220 Sc (W180) - który z silnikiem 2,2
dm3 o mocy 85 KM rozpędzał się do setki w 20 s. i osiągał 150 km/h. Coś za coś - zużycie benzyny wynosiło ponad 14
dm3/100 km. Odpowiednio "przyzwoita" była też cena - 16,450 DM. Przy okazji debiutu V8 wszystkie modele rodziny uzbrojono w większe bębny hamulcowe (o średnicy 284 mm).
Równocześnie do sprzedaży wszedł "ekonomiczny" model BMW 501 B z silnikiem 2,0
dm3, skromniej wyposażony, ale dużo tańszy (12,680 DM). Taniej (14,180 DM) oferowano też lepiej wyposażoną wersję, teraz oznaczoną 501 A, ale np. radio nie było już seryjne. Mimo premiery V8, przedwojenny silnik przeszedł znów kurację dopingową. Osiągał teraz moc 72 KM przy 4400 obr/min i moment obrotowy 130 Nm przy 2500 obr/min, pozwalając przyspieszać do 100 km/h w ciągu 21 s. i rozpędzając BMW 501 do 143 km/h. W opcjach pojawiła się "krótsza" przekładnia główna 4,55. W sierpniu 1954 roku znów obniżono ceny modeli 501 A (13,150 DM) i 501 B (11,950 DM). Te dwie wersje sprzedawały się najlepiej. W latach 1954-55 wyprodukowano 1874 sztuk 501 A, 1311 sztuk 501 B i tylko 330 egzemplarzy luksusowego 502 A.
Druga połowa lat 50. była okresem świetności luksusowego BMW. W marcu 1955 roku 502 A przechrzczono na 502 2,6. Dwie wersje 501 wyparł model 501/6 ze modernizowanym po raz ostatni silnikiem 6-cylindrowym. Zwiększono średnicę cylindrów do 68 mm, co dało pojemność 2077
cm3. Moc pozostała bez zmian, ale poprawił się przebieg momentu obrotowego (135 Nm przy 2500 obr/min). Czas rozpędzania do 100 km/h wynosił teraz 20,5 s., a prędkość maksymalna 145 km/h, kosztem ponad 13
dm3/100 km. BMW 501/6 było najtańszym z rodziny. Od 1956 roku można było kupić je za "marne" 11,500 DM.
Na rok 1955 lansowano też BMW 501 V8 ze 100-konnym silnikiem 2,6
dm3 w cenie 13,950 DM. To sprawiło, że stało się najpopularniejszą odmianą serii. Najważniejszą nowością w rodzinie, było jednak wprowadzenie flagowego 502 3.2, wycenionego na 17,850 DM. Zwiększając średnicę cylindra do 82 mm uzyskano pojemność 3168
cm3. Przy stopniu sprężania 7,3:1 nowa wersja V8 osiągała moc 120 KM przy 4800 obr/min i moment obrotowy 210 Nm przy 2500 obr/min. W połączeniu z przekładnią główną 3,89 limuzyna o wadze 1470 kg przyspieszała do 100 km/h w 14,5 s. i osiągała 172 km/h, co pozwalało niemal dorównać dużo droższemu Mercedesowi 300 "Adenauer" (W189) ze 150-konnym silnikiem 3
dm3 z wtryskiem paliwa. W tym samym roku wszystkie BMW 501/502 otrzymały skrzynie biegów z wydłużonym przełożeniem "jedynki" (3,78 zamiast 4,14). We wrześniu na frankfurckim salonie samochodowym pokazano dwudrzwiowe, sportowe BMW 503, wykorzystujące napęd i podzespoły serii 501 / 502. W latach 1956-58 oferowano je w wersjach coupe i kabriolet z elektrycznie otwieranym dachem.
We wrześniu 1957 r. pojawiło się BMW 502 3.2 Super. Przy stopniu sprężania 7,3:1 zasilany dwoma gaźnikami silnik osiągał 140 KM przy 4800 obr/min i 216 Nm przy 3800 obr/min. Za cenę zużycia benzyny 16,5-17
dm3/100 km, tak uzbrojone BMW potrafiło przyspieszać do 100 km/h w 13 s. i osiągać 180 km/h. Niestety, kosztowało aż 19,770 DM.
Jesienią 1958 roku BMW 502 przechrzczono na 2,6 / 3,2 / 3,2 Super. Z oferty znikła wersja 501 z silnikiem 2,1
dm3, ale model 501 V8 sprzedawano jeszcze do 1961 roku.
Mocne silniki BMW wkrótce pokazały słabości układu hamulcowego - przy awaryjnym hamowaniu na autostradzie trzeba było niemal kopać w pedał z volley'a, żeby uzyskać maksymalne opóźnienia. Wreszcie w 1959 roku pojawił się podciśnieniowo wspomagany układ hamulcowy (ATE Mastervac) z przednimi hamulcami tarczowymi o średnicy 267 mm, początkowo seryjny tylko w wersji 3,2 Super. Rok później miał go już model 3.2, a od 1961 roku wszystkie wersje. W 1960 roku całą rodzinę wyposażono w zmodernizowaną skrzynkę przekładniową z innymi przełożeniami 1. i 2. biegu.
Na początku lat 60. koncern BMW trapiły duże problemy finansowe, a jego motoryzacyjny okręt flagowy odczuwał już wyraźne oznaki starzenia. Jego produkcja przekraczająca w szczycie 1500 sztuk rocznie, zaczęła maleć. We znaki dawał się Mercedes. Wypuszczona na rynek seria W111 / W112 okazała się bardzo trudnymi konkurentem.
W 1961 roku wytwórnia znów zmieniła oznaczenia, dopasowując do nowej nomenklatury modeli, którą rozpoczęło BMW 1500. Na liście opcji najdroższych wersji pojawiły się szersze opony 7.00-15S. Poprawiono sprawność silników, m.in. podwyższając stopień sprężania i optymalizując gaźniki. W sprzedaży pojawiła się nowa odmiana 2600L z silnikiem uzyskującym przy stopniu sprężania 7,5:1 moc 110 KM przy 4900 obr/min i 182 Nm przy 3000 obr/min. Przyspieszenie do setki zajmowało 15 s., a prędkość maksymalna dochodziła do 170 km/h. Silnik 3,2
dm3 miał stopień sprężania podniesiony do 9,0:1. W podstawowej wersji 3200 L osiągał moc 140 KM przy 5400 obr/min i 237 Nm przy 3000 obr/min, co wystarczało do osiągania 180 km/h i przyspieszenia 0-100 km/h w ciągu 13 s. W modelu 3200 S, z dwoma gaźnikami, silnik wykręcał już imponujące 160 KM przy 5600 obr/min i 240 Nm przy 3600 obr/min. Ta wersja BMW przyspieszała do 100 km/h w 12 s. i rozpędzała się aż do 190 km/h. Na szosie dorównywała Mercedesowi 300 SE (170 KM) i kosztowała aż 21,240 DM. Dziś jest kolekcjonerskim rarytasem, gdyż wyprodukowano ją w nakładzie 834 sztuk.
W 1962 roku z oferty wypadły 100-konna wersja 2600 i 140-konna 3200 L. Ostatecznie produkcję zakończono w 1964 roku. Łącznie powstało 23,546 egzemplarzy, w tym 14,270 szt. BMW 501, 6267 szt. 502 / 2,6 / 3,2 i 3009 szt. ostatniej serii 2600 / 3200. W nowej strategii BMW na lata 60. zabrakło miejsca na luksusową limuzynę. Na następne BMW z silnikiem V8, trzeba było zaczekać 30 lat.
Tekst i zdjęcia: Radek Borowicki
oldtimery 
|