|
Essen Motor Show 2002
W dniach 29.11 - 6.12.2002 odbyła się kolejna wystawa z cyklu Essen Motor Show, pod hasłem "Power and Fun". Jest to jedna z największych i najważniejszych imprez motoryzacyjnych, dedykowana autom sportowym, tuningowi oraz pojazdom klasycznym. Jako zagorzały fan motoryzacji i członek klubu BMW, nie mogłem ominąć tego wydarzenia.
Essen Motor Show można podzielić na cztery zasadnicze części: wystawę samochodów seryjnych, stuningowanych, klasycznych i zabytkowych, oraz rodzaj kiermaszu wszelkiego rodzaju tuningowych gadżetów.
Auta seryjne.
Na wystawie swoje auta eksponowała większość światowych firm motoryzacyjnych. W komplecie stawili się producenci niemieccy. Pewną niespodzianką była obecność Łady, z wyścigową wersją modelu 110 na honorowym miejscu.
Stoisko BMW zajmowało bodaj największą powierzchnię i prezentowało się znakomicie. Uwagę widzów przyciągały przede wszystkim dwa egzemplarze najnowszego modelu BMW, czyli Z4 z 2.5 i 3.0 litrowymi silnikami. Te przepiękne roadstery o mocy 192 KM lub 231 KM znakomicie prezentowały się na powoli obracających się postumentach. Sądząc po reakcjach publiczności będzie to kolejny przebój bawarskiej marki. Niezmiennie dużym zainteresowaniem cieszyła się seria 7, której dwa egzemplarze udostępniono zwiedzającym.
Ponadto obejrzeć można było nie mniej atrakcyjne modele X5 4.4, srebrno-czarne Z8 w niezwykłym wykonaniu "Individual" oraz całą gamę modeli serii 5 i 3. Z8 był jedynym samochodem, do którego nie można było wsiąść, ale jak ktoś bardzo chciał mógł go dotknąć. W wydzielonej części można było zakupić firmowe gadżety, takie jak czapki, modele aut czy zapalniczki.
Oczywiście, zobaczyć można było wszystkie nowości innych producentów aut.
Samochody stuningowane.
Na tej imprezie obowiązkowo obecni są wszyscy najważniejsi tunerzy niemieccy. Od razu widać, że ulubioną marką tych ludzi jest BMW. Na co drugim stoisku dumnie stała jakaś beemka w niezwykłym wykonaniu, a wszystkie pojazdy były tak interesujące, że przy każdym można spędzić dużo czasu.
Specjaliści z firmy AC Schnitzer obok stuningowanych BMW pokazali swoją wersję Mini Coopera S z niezwykłym ospoilerowaniem i wzmocnionym silnikiem. Srebrna siódemka w ich wykonaniu prezentowała się niezwykle okazale. Hamann proponował model serii 3 z silnikiem V8 oraz siódemkę na ogromnych 22-calowych kołach. Wiesmann, obok fascynujących roadsterów własnej produkcji (oczywiście z silnikami BMW) pokazał czarną siódemkę z silnikiem o pojemności powiększonej do pięciu litrów i mocy 378 KM. Nie mniej ciekawie przedstawiała się propozycja firmy G-Power. Poza modyfikacją nadwozia i zawieszenia, firma ta oferuje pakiety powiększające moc silników BMW, np. model G3 3.0K to 330i E46 o mocy 400 KM i momencie obrotowym 450 Nm. M3 po przeróbkach tej firmy osiąga 490 KM i prędkość 330 km/h. Ciekawostką jest to, że G-Power tuninguje również roastery Wiesmanna - model W 3.2K osiąga moc 400 KM, posiada zmodyfikowany układ hamulcowy i 19-calowe koła.
Wśród przerobionych samochodów innych marek uwagę zwracało stoisko Brabusa. Nie można było przejść obojętnie obok stoiska firmy Techart. Widok zestawu samochodów Porsche 911 i Boxsterów w ich wykonaniu na długo zostaje w pamięci. Moc Boxstera po ich przeróbce to 330 KM, 911 Turbo osiąga 530 KM, ale najbardziej poraża wygląd tych aut - to trzeba zobaczyć na własne oczy.
Samochody klasyczne i zabytkowe.
Przede wszystkim wypatrzyłem klika samochodów BMW. Znalazł się tu m. in. przedwojenny model 328 w wyścigowej wersji. Niezwykle bogato reprezentowana była marka Ferrari. Auta nowe i klasyczne. Obok modelu 360 Modena można było znaleźć egzemplarze F355, 348, 308, 208 a nawet niezwykle rzadkie modele 250. Lamborghini - do kupienia od ręki model Murcielago, Diablo za ponad 120.000 euro, a także Countach LP5000.
Cała gama modeli Mercedesa, przedwojenne 540K, oraz nowsze, takie jak 300 SL z lat pięćdziesiątych z drzwiami unoszonymi w górę, 190 Cabrio i wiele innych. Kupić można było niemal każdy model Porsche - kilka egzemplarzy typu 356, również w wersjach otwartych, starsze modele 911, a nawet wyścigowy 917. Tyle Rolls-Royce'ów i Bentleyów w jednym miejscu zobaczyć można jedynie na parkingu przed kasynem w Monte Carlo. Było sporo aut marek już nie istniejących, np. przepiękny De Dietrich z początku wieku.
Akcesoria tuningowe.
Wystawa w Essen to również ogromny kiermasz elementów do modyfikacji aut. Coraz większą część powierzchni wystawowych zajmują sprzedawcy wszelkiego rodzaju części i gadżetów tuningowych. Przebierać można było w felgach aluminiowych, sprzęcie audio i w elementach karoserii. Dużym wzięciem cieszyły się sportowe kierownice, oferowane po specjalnie obniżonych cenach. Kupić można było nowoczesne lampy do starszych aut, głównie Golfów i BMW E36. Częstym widokiem byli młodzi ludzie wynoszący na plecach ogromne układy wydechowe z nierdzewnej stali. Wszystko było z reguły oferowane po bardzo atrakcyjnych cenach i mało kto opuszczał wystawę z pustymi rękami.
Essen Motor Show to niezwykłe wydarzenie. Połączenie salonu samochodowego i wystawy pojazdów zabytkowych i klasycznych, nadaje tej imprezie charakterystyczną atmosferę. Dla prawdziwych fanów motoryzacji jest to prawdziwe święto.
Tekst: Paweł Zal, zdjęcia: Joanna Zal
Wszystkie prawa zastrzeżone.
archiwum newsów 
|