|
Spotkanie w Kołobrzegu
Pomysł na spotkanie powstał bardzo
spontanicznie podczas spotkania w Łagowie... Potwierdzając iż termin odpowiada Adamowi i Łukaszowi hasło padło na forum: "Spotykamy się w sierpniu!" i ostateczna decyzja - śmigamy na weekend do Kołobrzegu.
W sobotnie przedpołudnie spotkaliśmy się w Starym Drawsku u podnóża ruin zamku Drahim. Na spotkanie dotarli w kolejności - Denisek z Irkiem (Toruń, E32), Marek z Renią (Gorzów - Warszawa, E34), Łukasz z Anią (Poznań, E34), Adam z Pauliną (Poznań, E39),
HeZi z Justyną (Poznań, E34), Paweł z Asią (Wrocław, E32) oraz Grzesiek z Ewą (Warszawa, E36). Każdy z połowicą, z wyjątkiem Deniska, ale deklarował, że następnym razem i jego ładniejsza połowa nas
zaszczyci swoją obecnością.
W zamku białej damy nie spotkaliśmy, ale była inna niespodzianka... część eksponatów z muzeum w Otrębusach. A wśród nich trzy BMW m.in.
urocza Isetta.
Dalej czekał nas przejazd 80 kilometrową malowniczą trasą wśród lasów, jezior i licznych wzniesień. Osiem BMW jadących w kolumnie robiło na wszystkich mijanych i wyprzedzanych piorunujące wrażenie. A my czuliśmy iż należymy do pewnej wyjątkowej "rodziny".
Kołobrzeg przywitał nas pięknym słońcem, rześkim wiatrem i hordami urlopowiczów w mieście i na plaży. Po zabukowaniu się w hotelu z pokaźnym parkingiem, co w naszym wypadku ma niepoślednie znaczenie ruszyliśmy w miasto na pyszną rybkę, którą wskazali Adam z Łukaszem. Po rybce były jeszcze racuchy. Zbędne kalorie postanowiliśmy aktywnie spalić na plaży :)
Ponieważ woda w morzu była ciepła, a białe grzywy fal zachęcały do kąpieli, dokonaliśmy klubowych zaślubin z morzem w którym się znaleźliśmy z autostradową prędkością M5! Wieczorny głód oraz pragnienie :) gasiliśmy w centrum Kołobrzegu w tawernie "Pod Łabędziem", gdzie przez kilka godzin mocno się integrowaliśmy rozmawiając najczęściej na dwa tematy: BMW i ten drugi też na trzy litery z X na końcu :)
Pierwszy dzień spotkania zakończył się już - dopiero dnia następnego.
Niedzielę, drugi dzień naszego spotkania, rozpoczęliśmy od obowiązkowego rannego joggingu na parkingu wokół naszych aut. Cóż nasze panie w tym czasie... :)
Na śniadaniu znów znaleźliśmy się w centrum Kołobrzegu, skąd dalej nie bez przygód - tym razem termostat w E32 Pawła - wyruszyliśmy na plażę do Dzwiżyna. Tam woda jednak była chłodniejsza (tak na 1,5 cm :)) więc kąpieli zażywaliśmy głównie w słońcu.
Niedziela minęła nam bardzo szybko i wczesnym popołudniem zaczęliśmy się rozjeżdżać do domów. Po naszym spotkaniu zostało kilkadziesiąt MB zdjęć, wspólnych przeżyć i żartów (HeZi - jesteś niezastąpiony) i postanowienie, że wkrótce znów się spotkamy! A kto do nas dołączy? :)
Tekst i zdjęcia: Marek Gola
lista klubowych imprez 
|