
Nie obeszło się bez fotosów drzew kiełkujących na żyznym podłożu naturalnych składników klasycznego samochodu i tak szalonych pomysłów, jak zarżnięcie własnego klasyka sondami lambda i innymi cudami współczesnej ekotroniki. Są niestety firmy, które taki proceder niecny uprawiają. Jak się im wiedzie? Mam nadzieję, że kiepsko! Na szczęście to tylko margines traktowany pobłażliwymi spojrzeniami. Targi Retro Classics, to wprost idealne miejsce, żeby zaczerpnąć głęboko powietrza i odetchnąć zapachem starych samochodów. Tą specyficzną wonią starzyzny, sprężyn w fotelach, wiekowej skóry, drewna i fornirów, tapicerki przesiąkniętej dziesięcioleciami użytkowania… Tak, to idealne miejsce, żeby zakochać się w prawdziwej motoryzacji!



